Ma Cherie

Funkylicious. Sophie w moim obiektywie.

Funkylicious. Hiszpańska marka akcesoriów dla psiaków, która bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie już przy pierwszym zamówionym produkcie. Po kilku latach niezmiennie mnie zachwyca. Projekty. Jakość. Dbałość o detale. Każdy egzemplarz wyróżnia się oryginalnością. Dostępny w wielu klasycznych i pastelowych kolorach. Nasz wybór na spacer podczas którego powstały dzisiejsze kadry to piękny kolor nude.

Zdjęcia powstały jeszcze w sierpniu po powrocie z Sopotu. Aczkolwiek nadal aktualne we wrześniu biorąc pod uwagę słoneczną pogodę. Sophie potrafi się zaprezentować zarówno na ringu, jak i przed obiektywem. To dlatego z taką przyjemnością tworzymy nowe kadry i podbijamy ringi wystawowe.

szelki Sophie – Funkylicious

szelki Niki – Funkylicious

Sopot. XXX i XXXI Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (CACIB).

Sopot. Dwie wystawy międzynarodowe. Obie zakończone sukcesem.

Pierwszy dzień – 1 lokata, ocena doskonała. CWC. Res. CACIB. Sędzia – Małgorzata Zakrzewska (PL), w jej ocenie: „Filigranowa, zgrabna suczka, proporcjonalna, ładna, czysta głowa i prosty grzbiet, zwarty korpus, swobodny ruch i jednolity wybarwiony płaszcz”.

Drugi dzień – 1 lokata, ocena doskonała. CWC. Sędzia – Antic Dalibor (RS), w jego ocenie: „Piękna głowa, typowa w nosie, doskonała ekspresja, doskonała górna linia, ramiona, osadzony ogon. Doskonała szata i temperament. Doskonała prezentacja. Doskonały ruch w ringu”.

Fot. Dariusz Goldmann

Sophie i Nika w moim obiektywie. Przygotowania Sophie do międzynarodowego debiutu wystawowego.

Kariera wystawowa Sophie to zupełnie spontaniczna decyzja podjęta dwa miesiące temu. Nie miałam takich planów. Długa szata nie była hodowana pod tym kątem. Aczkolwiek teraz nie jestem niczym bardziej podekscytowana jak debiutem na wystawie międzynarodowej w Opolu. Co prawda już zaliczyłyśmy pierwszą wystawę w czerwcu, ale to była krajowa. Dla nas wystawy to tylko pasja. Nie ma presji. Nie ma konieczności zrobienia uprawnień hodowlanych. Tym bardziej skupimy się wyłącznie na tych międzynarodowych.

Dzisiejsze zdjęcia powstały chwilę po kąpieli, czesaniu i upinaniu kucyka. Papiloty stosujemy bardzo sporadycznie w celu nawilżenia włosów. Sophie jest przykładem idealnego psa jeśli chodzi o zabiegi pielęgnacyjne. Rozpoczynając od kąpieli, poprzez czesanie, po upinanie perfekcyjnego kucyka wystawowego „top knota”. Papiloty również nie są dla niej problemem. O dziwo nawet w nich wygląda pięknie. Słynne zdjęcie w różowych papilotach pokazane podczas naszej wizyty w telewizji śniadaniowej „Pytanie na śniadanie” wzbudziło również zachwyt widzów. Wpis z papilotami można zobaczyć tutaj.

obroże – Funkylicious

Sophie i Nika w moim obiektywie.

Kolejny wpis z cyklu „Sophie i Nika w moim obiektywie”. Zdecydowanie bardziej lubię być po tej stronie aparatu. To z przyjemnością współpracuje z Asią, będąc również po tej drugiej stronie. Artystyczną fotografią psów zaczęłam zajmować się kilka lat temu. Inspiracją była moja pierwsza suczka rasy yorkshire terrier. Aktualnie są dwie, które nie mniej ode mnie zainteresowane są aparatem. Fotografowanie czworonogów to przede wszystkim pasja. Osiem lat doświadczenia nauczyło mnie, że każdy pies jest świetnym modelem. Wszystko zależy wyłącznie od fotografa. Odpowiednia współpraca i uchwycenie najlepszego kadru. Aczkolwiek ten rodzaj fotografii nie należy do najłatwiejszych.

Kwestia ubierania psów pojawia się od początku istnienia bloga. Szczególnie od jesieni do wczesnej wiosny jest to bardzo aktualny temat. Kurtki przeciwdeszczowe z kolei mają dzisiaj swój debiut. Znalezienie takich aby łączyły w sobie kilka cech zajęło mi sporo czasu. Podstawą jest zawsze wygoda, wykonanie i praktyczność. Jeżeli dodatkowo pięknie wyglądają to jest to idealny projekt. Jeśli chodzi o praktyczność to mam na myśli sposób zapinania. Najszybszym i najprostszym są zatrzaski. Wybrałam dwa różne kolory z jednego modelu, który spełnił moje oczekiwania. Zarówno granat jak i róż ślicznie wypadają na żywo. Zresztą na zdjęciach starałam się pokazać rzeczywiste kolory. Czarna i granatowa koszulka z prążkowanej bawełny to kolejne moje odkrycie u tej polskiej marki. Są bardzo miękkie. I te kolory.

t-shirty i kurtki – Hau

Oh Charlie! Oh radość!

Schodki są obowiązkowym elementem w naszym mieszkaniu. We wnętrzach uwielbiam jasne kolory. Dominujące barwy to biel i beż. Sprawiają, że przestrzeń wydaje się większa i spokojniejsza. Tak więc, aby zachować spójność koniecznym było znalezienie idealnych schodków bazując na beżowej palecie kolorystycznej. Przez pojęcie „idealnych” rozumiem najwyższej jakości materiał oraz wykonanie z dbałością o najmniejszy szczegół. Do tego dochodzą jeszcze kwestie estetyczne. Piękny kolor i detale. Założyłam, że poszukiwania będę opierać na polskich markach produkujących akcesoria dla zwierząt. Od początku istnienia bloga postanowiłam, że będę pokazywać tylko produkty zgodne z moimi wymaganiami. Produkty które sama użytkuje i które się sprawdzają (ten post nie jest reklamą). Aczkolwiek pewnie mógłby być. Sophie na zdjęciach jest chyba najlepszym tego przykładem. Schodki które wybrałam wpisują się bez wątpienia w moje kryteria. Są bardzo stabilne. Pięknie wykonane. Więcej szczegółów będę mogła napisać po dłuższym użytkowaniu i czyszczeniu. Jednak biorąc pod uwagę znakomitą jakość materiału to będą nam towarzyszyć przez lata. Materiał w beżowym kolorze nie jest jednolity. Z boku kolor jest delikatnie jaśniejszy w innej fakturze obszyty złotą nitką. Detale w złotym kolorze pięknie łączą się z bazowym kolorem.

Zabawka, którą przywłaszczyła sobie Sophie również jest godna polecenia. Lekka i szeleszcząca to główne zalety. Aktualnie trwa o nią spór, ponieważ jest na pierwszym miejscu. Na instagramie w zapisanych filmach na profilu można obejrzeć jaką sprawia radość.

schodki i zabawka – Oh Charlie

Winter with Puppy Angel.

Zimowa kraina. Zaplanowałam piękne zdjęcia ze śniegiem w tle. Zaplanowałam i na tym zakończyła się moja wizja zdjęć w zimowej scenerii. Trafiły mi się chyba dwie najbardziej zagorzałe przeciwniczki zimowych klimatów. Jeszcze kilka lat temu udało mi się sfotografować Niki w środku zimy. Ten wpis możecie zobaczyć tutaj. To było zanim dołączyła Sophie, która przeciągnęła ją na złą stronę mocy:) Tak więc pozostały zdjęcia w ciepłych kurtkach w mieszkaniu.

Tej marki nie muszę chyba już nikomu przedstawiać. Towarzyszy nam od dobrych paru lat. Koreańska marka która tworzy ubranka nie tylko piękne, ale również praktyczne. Kurtki puchowe spełniają swoją funkcję nawet w temperaturach poniżej minus 10 stopni. Są wygodne. Minimalistyczne. Do wyboru w całej palecie kolorystycznej. U nas dominuje klasyka. Aczkolwiek mocny odcień różu nie mógł ujść mojej uwadze. Żywe kolory sprawdzają się szczególnie podczas ponurych zimowych dni. Rodzaj zapięcia także został dopracowany do perfekcji. Zatrzaski to najlepszy wybór jeśli chodzi o kurtki.

kurtki – Puppy Angel

Home stories with Louisdog.

Home stories. Uwielbiam takie zdjęcia. Idealnie oddają naszą codzienność i poranny chaos. Ubieranie to rutyna każdego dnia przed wyjściem na zewnątrz. Szczególnie zimą, aczkolwiek ta pora roku z zimą niewiele ma wspólnego. Kwestia zakładania koszulek, sukienek, bluz i kurtek jest opanowana do perfekcji. W dużej mierze to efekt przyzwyczajania od szczeniaka. Jeśli chodzi o rodzaje zapięć ubranek to testowałyśmy już chyba wszystkie możliwe. Najbardziej wygodne i niezawodne są te wciągane przez głowę. W temacie kurtek najlepiej sprawdzają się zapinane na zatrzaski. Co nie oznacza, że pozostałe, czyli z suwakiem są wykluczone. Jak najbardziej posiadamy również takie modele, tylko nie da się ukryć, że są mniej praktyczne. Wybierając spośród dostępnych ubranek przede wszystkim należy kierować się jakością materiałów. Ubranko ma być wygodne i nie ograniczać ruchów. Piesek musi swobodnie chodzić i biegać. Koszulki z dzisiejszych zdjęć naszej ulubionej marki wykonane są z 100% bawełny. Zresztą jak da się zauważyć Sophie nawet ubrana w t-shirt naturalnie pozuje przed obiektywem. W niczym nie ustępująca jej Niki również.

koszulki – Louisdog

Jak ogarnąć więcej niż jednego yorkshire terriera. Tutu Dress od Puppy Angel.

Zrobienie wspólnego zdjęcia tej dwójki do najtrudniejszych nie należy. Niezaprzeczalnie są fotogeniczne. I to nawet bardzo. Przygotowanie do zdjęć również nie wiążę się z godzinami pracy. Często spotykam się z opiniami, że one zawsze wyglądają idealnie. Wykąpane, wyczesane, i z zawiązaną kokardą. Zgadzam się z tym w 100%. Aczkolwiek nie zaskakuje mnie to nawet odrobinę. Codzienność nie różni się od zdjęć. Nie wygląda, to też tak, że całymi dniami biegam za nimi z grzebieniem. Dla takiego wyglądu naprawdę wystarczy raz w tygodniu kąpiel (przy Niki, gdzie włos jest strzyżony na krótko nawet raz na dwa tygodnie), wyczesanie włosów również raz w tygodniu po kąpieli. Pomiędzy kąpielami już nigdy ich nie czesze. Tak, mimo to zawsze wyglądają na bardzo zadbane. Włos nie kołtuni się, ale to zasługa kosmetyków, o czym więcej w kolejnym akapicie. Jedyne, co wymaga powtarzania każdego dnia to zrobienie „nowego” kucyka. Co zajmuje 3 do 5 minut przy dwóch psach. Decydując się na Sophie od razu wiedziałam, że będzie moim pierwszym yorkiem z długą szatą. Z Niką sytuacja wyglądała inaczej. Pochodzi z innej hodowli, co wiążę się również z innym włosem. Niestety mimo moich usilnych prób jego zapuszczenia od szczenięcia, nie wyglądało to dobrze. W przeciwnym razie nigdy nie byłaby pozbawiona długiej szaty. Istotne znaczenie w pielęgnacji yorkshire terriera ma systematyczność i dokładność.

Wracając do tematu kosmetyków to przetestowałam ich całe mnóstwo. Niezmiennie od kilku lat najlepszy szampon to „John Paul Pet Calming Moisturizing”. Nawilża bardzo dobrze włosy, przez co zapobiega powstawaniu kołtunów i ułatwia rozczesywanie. Kolejny wybór to szampon i odżywka firmy Natures Specialties Ez Out. Ostatnie dwa kosmetyki polecone przez naszą groomerkę i również stosowane w jej salonie „Le Chien”, który regularnie odwiedzamy. Długie włosy u Sophie dodatkowo przy każdej kąpieli nawilżam olejkiem „Jean Peau Crystal Oil”. Idealnie sprawdza się w pielęgnacji długiej szaty. Bardzo dobrze nawilża i odżywia strukturę włosa. Stosujemy go również do papilotowania.

Przechodząc do dzisiejszych zdjęć, zatem sukienek tutu dress marki Puppy Angel. Piękny tiul w połączeniu z organiczną bawełną daje ekstrawagancki efekt. Uprzedzając pytania. Sukienki wykonane są z wysokiej jakości materiałów, które są wygodne dla psiaków. Nie ograniczają ruchów i są przyjazne dla ich skóry. U nas wybór padł na błękit i ciemną szarość. Aczkolwiek w całej kolekcji jest przekrój przez praktycznie całą paletę kolorystyczną.

sukienki – Puppy Angel

posłanie – Louisdog

miś – Louisdog

Mint by Funkylicious. Sophie & Nika.

Miętowe kadry miały zostać opublikowane tutaj już w lipcu. Jednak długo trwało poszukiwanie idealnego miejsca na scenerię. O dziwo znam to miejsce od kilku lat. Meho Cafe jest piękną miejscówką na kawę, śniadanie i zdjęcia. Te kadry są wyjątkowe także pod innym względem. Pierwsze wspólne zdjęcia tej dwójki, które wyszły mi idealnie. Udało się uchwycić obie jednocześnie z najlepszej perspektywy. Chwilę później już radośnie merdały ogonkami na widok jednej z moich przyjaciółek.

Miętowy kolor nie należał do moich faworytów. Aczkolwiek ta marka swoim projektem potrafi przekonać nawet najbardziej zagorzałych przeciwników tego koloru. Co mnie ucieszyło nowego u Funkylicious to kokardy na spince w tej samej palecie kolorystycznej co obroże i szelki.

obroża Sophie – Funkylicious od I Love Dog

obroża Niki – Funkylicious od I Love Dog

Oh! Pink.

Róż. Kolor który nie pojawia się u nas zbyt często. Aczkolwiek wybór padł na ten odcień różu ze względu na piękny motyw panterki. Jest oryginalnie, modnie i kolorowo. Coś nowego w porównaniu ze wcześniejszymi pastelowymi akcesoriami i zdjęciami w neutralnych paletach kolorystycznych. Już biorąc do ręki aparat wiedziałam, że zdjęcia z tak żywym odcieniem różu bedą piękne. I oczywiście razem z moimi niezastąpionymi modelkami stworzyłyśmy nowe letnie kadry.

Marki akcesoriów już nie muszę przedstawiać. Jest bez wątpienia naszą ulubioną.

obroże – Funkylicious od I Love Dog